IMG_1081.JPG

Dookoła świata , 5 kobiet i ich dzienne rytuały pielęgnacyjne.

Zastanawiałyście się kiedyś jak dbają o swoją urodę mieszkanki Indii, Skandynawii, Amerykii południowej, odległych nam krajów i kontynentów? Na dziś wybrałam pięć pierwszych ale nie ostatnich.

Z pięknych wakacji przywozimy sobie różne souveniry, pamiątki, gadżety ale czy oprócz tego wiemy więcej na temat kraju w którym spędziłyśmy wakacje? Na pewno tak , ale moim małym wariactwem jest też poszukiwanie różnych trików, nawyków najpiękniejszych kobiet świata. Oczywiście to, że nie wymieniłam dziś wielu krajów nie znaczy, że nie ma tam pięknych kobiet, to dopiero początek. Na dziś pierwsza piątka dookoła świata i małe sekrety pielęgnacji. Jedziemy.

  
  
Francuski- no tak o nich dużo się mówi, dużo się czyta, dużo książek o stylu i nawykach pielęgnacyjnych wydaje. Szczupłe i eleganckie, zawsze zadbane ale bez krzyku noszą swą elegancję na codzień- naturelle. Od pokoleń dbają o modę, wygląd, pielęgnacje i tzw well being czyli dobre samopoczucie. Bardzo kulturalnie nastawione na świat. Niezależnie od wieku, od zasobów portfela są bywalkami świata kultury, muzea, różnego rodzaju wystawy, kino, książka… Dbają o siebie pod każdym względem a raczej o swoje samopoczucie. Ta filozofia najbardziej mi się podoba. A dlaczego są takie szczupłe jedząc bagietki, croissanty itp. Jedz i chudnij- jedz co chcesz ale małe porcje, zawsze na małym talerzu. Celebrowanie posiłków, delektowanie się nimi to ich główne motto.Sama dobrze wiesz tak jak ja, że dopiero po 15 min od odstawienia pustego talerza zaczynamy czuć się syte. Więc warto zwolnić tempo podczas jedzenia. Warzywa, owoce, woda, dużo wody to podstawa.

Francuski uwielbiają peelingi, scruby, nazywają je gommage, delikatniejsza wersja równie skuteczna. Obchodzą się ze swoją skórą w sposób bardzo delikatny ale bardzo regularny. Makijaż wręcz niewidoczny, wersja eclé -rozświetlenie, blask.

Francuski mają chopla na punkcie dłoni i paznokci zawsze są wypielęgnowane, delikatnie muśnięte naturalnym lakierem. Żyć jak francuska- dbając o siebie, nie stresować się zbytnio, jeść wszystko ale w małych ilościach i zawsze dużo się uśmiechać ( z czerwoną szminką) voila!

No i moda moda jeszcze raz moda. Ale ta klasyczna, ponadczasowa. Francuski świetnie łączą męskie stroje w swojej garderobie, troszkę za duże, ale z jakim wdziękiem je noszą!! Nie używają zbyt dużo kolorów, ponadczasowe kolory ziemi, które możesz łączyć ze sobą niezmiennie. I bardzo dobrej jakości materiały, dobre firmy , dzięki którym twój ciuch będzie z tobą wiele sezonów a to tak na prawdę jest oszczędność. Dużo ruchu, spacery, rower, zajęcia z jogi. Odstresowanie się po ciężkim dniu. Motto francuzek- jak masz problem, który możesz rozwiązać to go rozwiąż szybko, jak masz problem, którego nie da się rozwiązać zapomnij o nim . Jedz, ćwicz, dużo czytaj i bywaj!!
  

Hinduski- Hinduski uwielbiają swoją kuchnię przenosić do domowych zabiegów. Wszelkie przyprawy, oleje, oliwy plus masaże twarzy. Maseczki z różnych przypraw np z kurkumy. Kurkuma ma działanie antybakteryjne, przeciwzapalne. Dwie łyżeczki kurkumy z miodem do tego jogurt, kilka kropel aloesu, i gotowe. Skóra nawilżona, wypryski już nam nie straszne, zaczerwienienia znikają. Hinduski maja swój własny żeń- szeń czyli Ashawagandha, który piją każdego dnia na oczyszczenie organizmu , detox i przywrócenie równowagi. Olejowanie włosów to podstawa w hinduskiej kulturze- olej kokosowy, sezamowy, rycyna wystarczy 20 min różnica , wręcz nie do ogarnięcia, zwłaszcza przy regularnym stosowaniu. Tutaj jestem mega na plus, ale to już wiecie..

  

Japonki- czy któraś z was ( a na pewno wszystkie z nas) zastanawiałyście się ile tak na prawdę japonki maja lat? Przecież od momentu kiedy uzyskają wiek nastoletni mam wrażenie, że tak pozostaje aż do 60! Geny to pewnie podstawa, ale tutaj jest coś więcej. Japonki, Koreanki, Chinki mają jeden nawyk od najmłodszych lat, przy nakładaniu jakiegokolwiek kosmetyku pielęgnacyjnego wykonują masaż. Dość intensywnie pobudzają każdą część swojej skóry twarzy. Rozluźniaja przy tym mięśnie, pobudzają krążenie a też działa to zniewalająco na zmarszczki. Czy przy demakijażu, czy przy wklepywaniu kremu od dziś dwa razy na dzień dziewuszki masujemy się i zobaczymy jak nasza twarz będzie wyglądać za pół roku. Myślę, że warto masaż jest bardzo zbawienny na procesy starzenia się skóry. 

Sake- uwierzycie, że japonki kąpią się w sake? Japońskie gejsze wykonują sobie takie kąpiele aby zregenerować skórę, złuszczać naskórek, bo takie działanie ma sake oraz delikatnie wybielić skórę. Może nie od razu wylewajmy sake do wanny ale możemy poszukać koreańskich , japońskich kosmetyków z ryżem i sake. Japonki bardzo lubią kosmetyki wybielające, nigdy nie wystawiają się na słońce wręcz chowają się pod parasolami, owijają chustami, nie lubią się opalać. Chronią się bardzo wysokimi filtrami.

No tak zielone herbaty bez nich ani rusz cały dzień każdego dnia non stop. Wiecie, że zielone herbaty to bomby antyoksydacyjne bomby detoxu. Oprócz tego taka ciekawostka, japonki nigdy ( prawie) nie piją zimnych napojów, nieważne jaka pogoda. Zawsze piją ciepłe herbatki a to też jest dobry trik dziewczynki, bo na pewno pozbywamy się głodu. Ciepłe herbaty po zjedzeniu obiadu wspomagają trawienie, wypłukują zbędne tłuszcze,tutaj zwłaszcza z moja ukochaną cytryną. Więc mamy późną jesień za nią zima jak najbardziej ciepłe napoje wchodzą w grę . Przestawmy się tylko na herbaty( do czego mnie nie trzeba zbytnio namawiać) i zobaczymy co dalej. Zielona herbata i woda od dziś litrami!! ( w przerwie na kawkę).

Zbawienne sushi i wszelkie ryby morskie, owoce morza i dużo warzyw wszystko w specyficznych, bardzo aromatycznych sosach, gdzie moc przypraw jest bardzo intensywna ale jakże smaczna .
  

Brazylijki- mimo wszystko, że mają ciemną karnacje, napewno ciemniejszą od niejednej z nas i przebywanie na słońcu nie jest ani niczym nowym ani też sezonowym, używają wysokich filtrów! Brawo wielkie brawa brazylijki, oprócz tego jedzą mnóstwo czekolady i wszystko ale to wszystko z kokosem. Banan jest jednym ze składnikow w kuchni, nie traktują go jako owocową przekąskę. Więc same dobrodziejstwa bo czekolada, ale ta od 60% zawartości coco czyli po naszemu czarna zawiera dużo magnezu, mikroelementow, które są nam potrzebne. Działa antydepresyjnie i kojąco na nasze nerwy. Z czarną czekoladą ja jestem bardzo na ty białej i mlecznej nie strawię więc na dobre mi to wychodzi. Spróbujcie małymi kroczkami kupować coraz to ciemniejszą deserową wersję a zobaczycie że jest smacznie. Banan to potas, żelazo, magnez i tak można wymieniać więc trzeba się zaopatrzyć w ich kulinarne przepisy z bananem bo na pewno są świetne i pozytywnie wpłyną na nasz nastrój. Kokos już nie wiem co więcej dodać po moim poście o kokosowej mani -no wszystko cudo!

Brazylijki uwielbiają gładkie ciało, gotowe do bikini, więc jednym z najczęstszych zabiegów w salonach jakie sobie wykonują jest oczywiście woskowanie całego ciała.W domowym zaciszu masę srubów, złuszczających naskórek, rękawice do szorowania ciała i wszelkie szczotki do masażu pod prysznic. Olejowanie włosów – znowu kokos!!
  

Norweżki- to ekspertki w pielęgnacji cery podczas zimnych wiatrów, deszczów i mrozów. Nakładają grube warstwy kremów odżywczych i ochronnych. Ciało zawsze opatulone bogatym, ochronnym balsamem. 

I tutaj coś dla nas, coś czego w naszej polskiej kuchni bardzo brakuje- morskie ryby! Dużo kwasów omega i wszystkich zdrowych tłuszczów, o które nasz organizm błaga. Uczmy się jeść ryby wędzone, pieczone, sushi wszystkie morskie ryby są dla naszego zdrowia! Podstawa odżywiania u Norweskich koleżanek to oczywiście woda, dużo warzyw, dużo zdrowego jedzenia. Dbają o siebie i szanują swój organizm. 

Nie wystawiają się na słońce, a na słoneczne wakacje wybierają się zawsze nie tyle z kosmetykami z wysokimi filtrami ale z blokerami czyli od 60-100 spf! Dla mnie brawo! Nigdy nie bedą cierpieć, nigdy nie bedą poparzone, nigdy nie zejdzie im skóra, nie nastąpi fotostarzenie a z tym już jest później problem. Mimo, że posiadają piegi, nie posiadają żadnych innych przebarwień na skórze spowodowanych nadmierną ekspozycją na słońce. Norweżkom możemy zazdrościć nieskazitelnej alabastrowej skóry, delikatności anioła.

  

Które z tych trików najbardziej przypadły wam do gustu? Ja w sumie zapisałam wszystkie te, które mi przypadły 😉 . Jest weekend jak wybieracie się na zakupy nie zapomnijcie o coco oil, wodzie kokosowej, bądź mleku kokosowym. No i cytryny!! Owoce i warzywa marsz do koszyka . 
Miłego weekendu.